Dlaczego kocham kamienice – czyli o magii starych wnętrz
Kamienice to wnętrza z duszą, detalami i historią. Zobacz, dlaczego wciąż zachwycają – i z jakimi wyzwaniami trzeba się liczyć.
kamienice, wnętrza z historią, projektowanie wnętrz, Poznań, architekt wnętrz
Dlaczego kocham kamienice – czyli o magii starych wnętrz
Stare kamienice mają w sobie coś, czego nie da się zbudować od nowa – duszę, detale i historię.
Jako architektka wnętrz, która od lat pracuje z takimi przestrzeniami, widzę w nich nie tylko potencjał, ale też realne wyzwania. Kocham je, ale nie bezkrytycznie. Dziś pokażę Ci, dlaczego warto się nimi zachwycić – i kiedy trzeba zachować ostrożność.
Przestrzeń, której nie da się podrobić
Wysokie sufity, duże okna, szerokie parapety, grube mury. Nawet najmniejsze mieszkanie zyskuje na lekkości, gdy ma 3,20 m wysokości.
To przestrzeń, która pozwala oddychać – fizycznie i wizualnie.

Detale, które przetrwały więcej niż my
Sztukateria, oryginalna stolarka, parkiety w jodełkę, piece kaflowe, mosiężne klamki – to nie stylizacja, to oryginał.
Z pomocą dobrych rzemieślników można te elementy przywrócić do życia lub uzupełnić z szacunkiem do epoki.



Styl, który nie ulega modom
Kamienice są z natury eklektyczne – pasują tu meble vintage, nowoczesne formy i wszystko, co autentyczne.
Wnętrza starzeją się pięknie, a dobrze zaprojektowane mieszkanie w kamienicy nie potrzebuje co sezon zmian.
Miejsca z duszą
Kamienice stoją w dzielnicach z historią. Blisko miejskiego życia, kawiarni, galerii, teatrów. Często otoczone są starymi drzewami, cichymi podwórkami i ulicami z klimatem.
To zupełnie inna jakość życia niż w osiedlach deweloperskich.
Kamienice zyskują na wartości
„Kamienice są piękne i wartościowe, bo ich już więcej nie będzie.”
– usłyszałam kiedyś od właściciela dużej firmy deweloperskiej
To zdanie zostało ze mną. I trudno się z nim nie zgodzić.
Kamienice to ograniczony zasób. Ich nie da się „dobudować”. Obcujemy z historią, a zadbane mieszkanie tylko zyskuje na wartości, bo jest czymś więcej niż lokalem – staje się unikatem.
Potencjał i elastyczność
Niecodzienne układy, duże pomieszczenia, grube ściany – kamienice często pozwalają na niestandardowe rozwiązania: antresole, przesunięcia funkcji, otwarcia przestrzeni.
To idealna baza do tworzenia spersonalizowanych wnętrz z charakterem.
Ale… (ważne!) – z czym trzeba się liczyć
Kamienice nie są bez wad. I trzeba to uczciwie powiedzieć.
Problemy techniczne:
- brak osobnej księgi wieczystej – bez niej nie kupisz mieszkania na kredyt ani go nie ubezpieczysz
- krzywe stropy i falujące podłogi – często wymagają wyrównania, wzmocnienia lub izolacji
- stropy Kleina to wyjątek – najczęściej trzeba wszystko od nowa
- mało kominów – problem z okapem czy kominkiem
- samowolki budowlane – po poprzednich właścicielach trzeba czasem „posprzątać"
- dzikie piony kanalizacyjne – instalacje prowadzone przez inne mieszkania
- brak windy – często 3. lub 4. piętro bez udogodnień
- brak miejsc parkingowych – zwłaszcza w centrum
- lokatorzy socjalni – nieprzewidywalne sąsiedztwo



Dlaczego mimo wszystko warto?
Bo to mieszkania z duszą. Z potencjałem. Z prawdziwą historią.
Jeśli potrafisz spojrzeć poza krzywe podłogi i sfatygowaną elewację – możesz znaleźć miejsce, które będzie czymś więcej niż mieszkaniem.
Podsumowanie
Kamienice to wybór serca, ale też rozumu.
Trzeba wiedzieć, co sprawdzić przed zakupem, czego się spodziewać po remoncie i jak współpracować ze wspólnotą.
Pomagam moim klientom nie tylko projektować wnętrza w takich miejscach, ale też ocenić realny potencjał jeszcze przed zakupem.
📩 Zastanawiasz się nad mieszkaniem w kamienicy? Odezwij się. Pomogę Ci podjąć świadomą decyzję.
👉 A jeśli chcesz porównać kamienice z nowym budownictwem – przeczytaj kolejny wpis:
[Nowe mieszkanie czy stara kamienica – co wybrać? →]
